O krok od tragedii w centrum miasta. Pijany kierowca przejechał na czerwonym świetle, po czym wjechał na chodnik i uderzył w znak. Piesi uciekli mu z drogi w ostatniej chwili. W organizmie miał prawie 3 promile alkoholu. Pierwszą informację i zdjęcie z miejsca zdarzenia otrzymaliśmy od naszej Czytelniczki.
Wszystko wydarzyło się 7 czerwca około godz. 18:45. Z dotychczasowych ustaleń ciechanowskiej policji wynika, że 49-latek kierujący Volkswagenem jechał ulicą 11 Pułku Ułanów Legionowych. Na skrzyżowaniu z ul. Mikołajczyka mężczyzna przejechał na czerwonym świetle, po czym skręcił w prawo na chodnik. Swoją jazdę zakończył uderzając w znak drogowy. Wszystko rozegrało się na oczach patrolu policjantów z Wydziału Ruchu Drogowego, którzy akurat przejeżdżali ulicą Mikołajczyka. Funkcjonariusze natychmiast podbiegli do Volkswagena i wyjęli kierowcy kluczyki ze stacyjki.
- Kilka minut później na miejscu zdarzenia pojawił się kierowca pojazdu, który poruszał się za Volkswagenem od ul. Sońskiej. Mężczyzna widząc zachowanie kierowcy zgłosił swoje podejrzenia na numer alarmowy. Według relacji świadka, w momencie gdy kierowca volkswagena wjechał na chodnik, piesi musieli uciekać aby uniknąć zderzenia - relacjonuje kom. Jolanta Bym.
Okazało się, że mieszkaniec Ciechanowa był kompletnie pijany. Badanie wykazało w jego organizmie blisko 3 promile alkoholu. Mężczyzna stracił już prawo jazdy. Za jazdę w stanie nietrzeźwości grozi mu m.in. do 2 lat więzienia oraz kilkuletni zakaz prowadzenia pojazdów. Trwa policyjne postępowanie w tej sprawie.
(fot. Czytelnik portalu)
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze