Reklama

Odpowie za znęcanie się nad psem? Pogotowie dla Zwierząt interweniowało pod Ciechanowem

12/01/2018 14:40

Do dwóch lat pozbawienia wolności grozi mieszkańcowi gminy Sońsk, któremu odebrano psa. Zwierzę przez kilka miesięcy miało być przymocowane łańcuchem do przyczepy, bez żadnej ochrony przed deszczem czy mrozem. Obecnie trwają poszukiwania nowego domu dla czworonoga.

W sprawie ok. rocznego amstafa interweniowało Pogotowie dla Zwierząt. Przedstawiciele stowarzyszenia zareagowali po tym, gdy otrzymali fotografie psa przebywającego, jak sami relacjonują, w rażących warunkach bytowania, na mrozie. Z uzyskanych przez nich informacji wynikało, że zwierzę od lata ubiegłego roku jest przymocowane łańcuchem do przyczepy rolniczej, bez wody i schronienia przed warunkami atmosferycznymi. Interwencję podjęto ostatecznie 6 stycznia w jednej z miejscowości na terenie gminy Sońsk.

Odebranie psa właścicielowi nie było łatwe. Mężczyzna miał być agresywny w stosunku do interweniujących osób. - Podczas próby odebrania psa rzucił się na osoby kontrolujące, uderzył jednego z inspektorów, a następnie wytrącił mu z ręki aparat fotograficzny, który rejestrował czynność - relacjonuje Pogotowie dla Zwierząt - Gdy aparat spadł na ziemię właściciel kopnął go, uszkadzając go całkowicie. Aparat wartości kilku tysięcy złotych przestał działać. Na szczęście dane w postaci filmów i fotografii z interwencji zachowały się na karcie SD i będą stanowić dowód w sprawie znęcania się nad zwierzętami, zniszczenia mienia i naruszenia nietykalności cielesnej.

Na miejsce wezwano policję, w asyście której kontynuowano interwencję. - Właściciel po kilkunastu minutach spuścił w końcu psa z łańcucha i wygonił na wieś. Musieliśmy go dogonić i zapiąć na smycz - dodają członkowie stowarzyszenia.

Ostatecznie pies trafił do azylu, gdzie został przebadany. - Badanie wykazało stan zapalny prawego zewnętrznego przewodu słuchowego. Z ucha wydobywała się cuchnąca brązowa wydzielina, dlatego został pobrany wymaz do dalszego badania oraz przeprowadzenia antybiogramu. Również na obu uszach u psa stwierdzono świeże rany po pogryzieniach - powiedziała nam przedstawicielka Pogotowia dla Zwierząt.

Obecnie trwają poszukiwania nowego domu dla psa, który zyskał imię "Diablo". Tymczasowi opiekunowie amstafa podkreślają, że pies już dwa dni po odbiorze przeszedł ogromną przemianę. - Bardzo otworzył się na człowieka, jest przyjazny i kontaktowy. Pięknie chodzi na smyczy, słucha się. Diablo bez problemu dogaduje się z innymi psami. Akceptuje dzieci. Psiak ma zaledwie około roku. Jest młody, pełen energii i chęci do zabawy. Szukamy dla niego odpowiedzialnego domu. Diablo odnajdzie się w mieszkaniu - informują.

Osoby zainteresowane adopcją psa proszone są o kontakt pod nr tel. 535 253 002 lub 513 569 791 oraz mailowo: adopcja@pogotowiedlazwierzat.pl.

Dodajmy, że przedstawiciele stowarzyszenia Pogotowie dla zwierząt złożyli zawiadomienie o znęcaniu się nad psem przez mieszkańca gm. Sońsk, poprzez utrzymywanie go w niewłaściwych warunkach bytowania oraz wystawianie na działanie warunków atmosferycznych, które zagrażają jego zdrowiu lub życiu. Grozi za to do 2 lat pozbawienia wolności.

(fot. Pogotowie dla Zwierząt)

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    gość 2018-01-12 15:47:55

    https://www.facebook.com/pogotowiedlazwierzat/photos/a.728066047390245.1073742085.182200368643485/728066114056905/?type=3&theater

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Gość - niezalogowany 2018-01-12 17:53:09

    Dobrze że chociaż jedno stworzenie wam się udało uratować z łapsk tego potwora znam tego człowiaka osobiście i on moim zdaniem nie powinien być między ludźmi a tym bardziej zwierzętami. ile on kotów i psów zamordował to tylko bóg wie . nawet jest zdolny do tego by z śekerą latac i ganiać ludzi za małego dzieciaka sama ile razy byłam przez niego goniona i nie raz dostałam kijem po plecach. A gdy rodzina mnie broniła to wszystkich pojedynczo łapał w ciemnościch i bil widłami mojej mamy brata prawie że przebił tymi widłami gdzie wtedy wszyscy byli policja rozkładała ręce tłumacząc że ten dziad ma żółte papiery.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Gość - niezalogowany 2018-01-12 18:00:35

    Znacie się na rasach zwierząt?Jesli tak to przeczytajcie o AMERICAN STAFORSHIRE TERRIER a następnie poprawcie rasę na APBT.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Ciechanowinaczej.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości