Mnóstwo emocji dostarczyło kibicom niedzielne starcie Juranda z Sokołem Kościerzyna. Gospodarze byli bardzo blisko pokonania wyżej notowanego rywala. Losy meczu rozstrzygnęły się w samej końcówce.
Pierwsza połowa to klasyczna walka "bramka za bramkę". Żadna z drużyn nie była w stanie odskoczyć rywalowi, a prowadzenie obejmowali raz Jurand, raz Sokół. Ciechanowianie co prawda dwukrotnie zdołali wypracować sobie dwubramkowe prowadzenie, jednak przyjezdni szybko niwelowali straty. Przed przerwą to oni osiągnęli przewagę i na przerwę schodzili mając na koncie o jedno trafienie więcej. W drugiej odsłonie walka cały czas była bardzo zacięta. Sokół utrzymywał minimalne prowadzenie, jednak podopieczni Arkadiusza Chełmińskiego nie zamierzali odpuszczać. Ich upór został wynagrodzony w 53 minucie, kiedy odzyskali prowadzenie i zyskali przewagę dwóch trafień. Wtedy nastąpił jednak szturm przyjezdnych, którzy zdobyli pięć bramek z rzędu i wygrali całe spotkanie 30:32.
Jurand po trzech kolejkach nadal plasuje się w tabeli na siódmym miejscu. Kolejny mecz ligowy rozegra dopiero 19 października w Olsztynie. Wcześniej, bo już w najbliższą środę (9 października), ciechanowianie zmierzą się w Pucharze Polski z AZS UW Warszawa. Mecz odbędzie się w stolicy. Początek o godzinie 19:00.
SCKS Jurand Ciechanów – Sokół PORCELANA LUBIANA Kościerzyna 30:32 (12:13)
Skład Juranda: Zjadewicz, Mirzejewski; Dębiec (14 bramek), Staniszewski (4), Dmowski (3), Ruszkowski (3), Rutkowski (2), Smoliński (1), Dobrzyniecki (1), Tobolski (1), Malinowski (1), Królikowski, Potępa, Szuba.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze