Taki "gapowicz" w pociągu zdarza się rzadko. Wsiadł bez biletu do składu Kolei Mazowieckich i dojechał aż do Ciechanowa. Zamiast mandatu, mógł jednak liczyć na pomoc obsługi pociągu i przychylność policji. Cały i zdrowy wrócił już do domu.
Mowa o psie, który w minioną niedzielę (30 listopada) wywołał spore zamieszanie nie tylko w pociągu Kolei Mazowieckich relacji Mława-Ciechanów, ale też w mediach społecznościowych. Zwierzak wybrał się w samodzielną podróż i wysiadł na stacji w Ciechanowie. Obsługa pociągu o wszystkim powiadomiła policję, która zaopiekowała się czworonogiem.
- Pies nie był agresywny, ani przestraszony. Gdy tylko policjanci otworzyli mu drzwi do radiowozu, chętnie zajął miejsce pasażera, a przez całą podróż uważnie obserwował krajobraz - informuje asp. Magda Sakowska, oficer prasowy ciechanowskiej komendy.
Zwierzaka przewieziono do schroniska w Pawłowie, gdzie otrzymał stosowną opiekę. W tym czasie udało się ustalić właścicielkę psa, która już go odebrała i zabrała do domu. - Dzięki zgłoszeniu pracowników pociągu oraz działaniom policjantów historia czworonożnego „pasażera na gapę” zakończyła się szczęśliwie. Policjanci będą ustalać, w jaki sposób pies oddalił się od swoich właścicieli i w jakich warunkach jest trzymany - dodaje rzeczniczka policji w Ciechanowie.
Warto pamiętać, że właściciele zwierząt mają obowiązek odpowiedniego zabezpieczenia posesji tak, by pies nie miał możliwości wydostania się na drogę publiczną. Zgodnie z at. 77 Kodeksu wykroczeń - kto nie zachowuje zwykłych lub nakazanych środków ostrożności przy trzymaniu zwierzęcia, podlega karze ograniczenia wolności, grzywny do 1 tysiąca złotych albo karze nagany.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ależ nietypowe zdarzenie! No zwierzak sprytny wyszedł i wsiadł do pociągu byle jakiego... Otóż nie byle jakiego gdyż ludzie okazali się niezwykłym zaangażowaniem i opieką. Sytuacja mega! inna o których słyszy się do około (wypadki czy agresja) Kiedyś ludzie właśnie tak sobie pomagali na wzajem jak krowy czy pies wyszedł a teraz to słyszy się jaka wysokość mandatu.
Podobny do psa Hachiko:)
Pies zrobił sobie przejażdżkę a właścicielka będzie ciągana pewnie przez kolejne pół roku bo to doskonały materiał na przestępcę.
A ja miałam psa, który chodził po płocie szerokości 6 cm, jak kot i nie pomagało zamknięcie go na podwórku. Zwierzaki są czasami mądrzejsze od człowieka.
Ależ nietypowe zdarzenie! No zwierzak sprytny wyszedł i wsiadł do pociągu byle jakiego... Otóż nie byle jakiego gdyż ludzie okazali się niezwykłym zaangażowaniem i opieką. Sytuacja mega! inna o których słyszy się do około (wypadki czy agresja) Kiedyś ludzie właśnie tak sobie pomagali na wzajem jak krowy czy pies wyszedł a teraz to słyszy się jaka wysokość mandatu.
Podobny do psa Hachiko:)
Pies zrobił sobie przejażdżkę a właścicielka będzie ciągana pewnie przez kolejne pół roku bo to doskonały materiał na przestępcę.