Nieodpowiedzialne zachowanie kierowcy samochodu mogło doprowadzić do tragedii. Mężczyzna został ukarany przez policję wysokim mandatem.
Wszytko działo się w ostatni czwartek (6 lutego) około godz. 15:30 w miejscowości Świercze (ok. 20 km od Ciechanowa). Jak informuje policja, kierowca toyoty zignorował ostrzeżenia świetlne na przejeździe kolejowym i wjechał na tory pomimo dwóch na przemian migających czerwonych sygnałów świetlnych. Całe zajście widzieli policjanci, którzy zatrzymali 47-latka do kontroli. Mężczyzna został ukarany mandatem w wysokości 2000 złotych oraz otrzymał 15 punktów karnych.
- To zdarzenie przypomina, jak ważne jest przestrzeganie przepisów na przejazdach kolejowych. Czerwone światło to jednoznaczny sygnał do zatrzymania – jego ignorowanie może prowadzić do tragicznych w skutkach wypadków. Policja apeluje do kierowców o rozwagę i stosowanie się do zasad bezpieczeństwa - zaznacza mł. asp. Magdalena Bielińska z pułtuskiej komendy policji.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Prawko zabrać a nie mandat.
Jak się człowiek spieszy, to się diabeł ???? cieszy. Inna kwestia to brak w Świerczach skrzyżowania bezkolizyjnego drogowo-kolejowego. W Kątnych jest wiadukt, w Gąsocinie tunele i wiadukt, w Sońsku tunel, a w Świerczach coś poszło nie tak.
Prawko zabrać a nie mandat.
Jak się człowiek spieszy, to się diabeł ???? cieszy. Inna kwestia to brak w Świerczach skrzyżowania bezkolizyjnego drogowo-kolejowego. W Kątnych jest wiadukt, w Gąsocinie tunele i wiadukt, w Sońsku tunel, a w Świerczach coś poszło nie tak.