Reklama

Mieszkańcy protestują przeciwko planom budowy biometanowni w gminie Opinogóra Górna

Na dwóch ostatnich sesjach Rady Gminy w Opinogórze dyskutowano na temat protestu mieszkańców kilku miejscowości przeciwko planom budowy biometanowni w Sosnowie o mocy 3 megawatów. Petycję w tej sprawie złożyli mieszkańcy m.in. wsi Wilkowo, Pokojewo, Sosnowo, Rąbież, Niemierzyce. Wyrazili stanowczy sprzeciw przeciwko planowej budowy biometanowni przez prywatną spółkę.

- Protestujemy przeciwko lokalizacji tej inwestycji. Jesteśmy głęboko zaniepokojeni negatywnymi skutkami, jaka ta inwestycja może przynieść dla zdrowia, jakości życia, środowiska naturalnego i infrastruktury drogowej. Nasze obawy dotyczą zanieczyszczenia powietrza oraz uciążliwych zapachów. Na pewno inwestycja zmniejszy komfort życia. Z informacji mieszkańców miejscowości gdzie takie obiekty już istnieją wynika, że latem odór jest nie do wytrzymania. Biometanownia ma powstać na odkrytym terenie, zaledwie kilkaset metrów od zabudowań. Duży ruch pojazdów ciężarowych spowoduje dewastację dróg, które nie są przygotowane do takiego ruchu – komentowali mieszkańcy, którzy złożyli protest.

Reklama

Obawiają się oni, że deklarowane wpływy podatku do gminy nie pokryją kosztów napraw bieżących dróg. Ich zdaniem żeby zminimalizować uciążliwości takich inwestycji powinny powstawać one w sąsiedztwie dróg krajowych. W Sosnowie ma być przetwarzanych 130 tysięcy ton surowca rocznie. Wiąże się z ryzykiem awarii, a co się z tym wiąże zanieczyszczenia wód gruntowych i gleb.

- Inwestor jest spoza naszego terenu, a właściciel działki mieszka pod Warszawą. Skala inwestycji znacznie przekracza możliwości miejscowych rolników. Większość substratu będzie sprowadzana spoza gminy Opinogóra. Prosimy o rozważenie czy ewentualne korzyści dla gminy nie są ważniejsze od zdrowia mieszkańców. Decyzja, która w tej sprawie zapadnie, będzie miała konsekwencje na najbliższe kilkadziesiąt lat. Chcemy, żeby nasze dzieci i wnuki żyły spokojnie i bezpiecznie – dodali protestujący.

Reklama

Rolnik, który odczytywał petycję, dodał także coś od siebie. Komentował, że ci, którzy są za taką inwestycją... są debilami albo łajdakami. Przewodniczący Rady Gminy prosił mieszkańca, żeby nie używał tego typu słów w dyskusji.

Głos zabrał także wójt Piotr Czyżyk. Powiedział, że petycja do urzędu gminy wpłynęła także w formie pisemnej. Przyznał, że wszyscy widzą pewne zagrożenia związane z tym wnioskiem. Zadeklarował, że wykorzysta zaangażowanie mieszkańców tym tematem, żeby faktycznie spróbować rzeczowo podyskutować na temat biometanowni i sensu budowania ich na terenie tej gminy. Można by bardzo długo na ten temat mówić. Dziękował mieszkańcom za zaangażowanie i obecność.

Reklama

- Na pewno będę chciał, żebyśmy obejrzeli taką funkcjonującą biometanownię. Mieszkańcy zabiegają, żeby do tej inwestycji nie doszło. To nie jest tak, że jako wójt jestem po stronie inwestora. Zarówno ja i radni mamy wiele obaw. Jako organ jestem jednak zobowiązany do prowadzenia tego postępowania. Wniosek musi być procedowany, a naszym żeby nie powiedzieć „psim”, jest go rozpatrzeć – komentował wójt.

Wyjaśnił, że inwestorem jest spółka Biogaz Eko 6. Kto złożył wniosek, nie ma większego znaczenia z punktu widzenia procedowania wniosku. Nie zawsze składająca wniosek spółka jest inwestorem. Czasami kapitał wykłada ktoś inny. Wójt wyjaśnił, że Sanepid i RDOŚ widzą potrzebę opracowania raportu oddziaływania inwestycji na środowisko. I taka decyzja już zapadła. Na pewno potrzeba sporo czasu, zanim taki raport zostanie przygotowany. W ocenie wójta, na pewno są korzyści z prowadzenia takiej inwestycji. Raport powinien bardzo szczegółowo odpowiedzieć na pytanie, jak ta inwestycja ma wyglądać.

Reklama

Wójt wspomniał, że był na kongresie poświęconym tego typu inwestycjom (biogazowniom, biometanowniom). Jeden z włodarzy opowiadał, że do inwestycji nie doszło, bo po protestach mieszkańców inwestor wycofał się. Głos zabierał także wójt gminy, w której jest jedna z największych biogazowni w Polsce. Ona przynosi roczny przychód dla gminy rzędu 7 mln zł, a do tego jednostki OSP otrzymały za darmo sprzęt, a poza tym inwestor wsparł budowę drogi. Przykłady były różne. W Polsce jest już ponad sto tego typu obiektów. Będzie można sprawdzić na miejscu, jak one funkcjonują. - Sprzeciw ze strony wójta i mieszkańców nie zawsze jest skuteczny. Jeśli wniosek jest prawidłowy, to nie można odmówić pozytywnej decyzji środowiskowej. Trudno powiedzieć, jak będzie w naszej gminie – dodał Piotr Czyżyk.

Zapewnił, że na razie w tej sprawie nic się nie dzieje, bo postępowanie jest zawieszone do czasu powstania raportu oddziaływania inwestycji na środowisko. Burzliwy temat był też przedmiotem zorganizowanego wczoraj spotkania z mieszkańcami. Pewnie jeszcze nie raz będzie on przedmiotem dyskusji. 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 10/02/2026 12:24
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    koń by sie uśmiał - niezalogowany 2026-02-06 11:15:08

    Grunt to Prund a Prund to elektryka- następny protest= prund ZA DROGI !!!!! bo był już PROTEST za to co PODPISAŁA==szydłowa z morawieckim winien jest premier tusk- LUDZIE WYOBRAŻNI !!! bo RYJKI WAM ZLASOWALI DOKUMĘTNIE !

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Brat - niezalogowany 2026-02-07 20:01:41

    Debilu milcz

    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Waldek - niezalogowany 2026-02-06 11:31:47

    Ciemnogród!! Obornik pachnie rożami prawda? Wylewanie gnoju na polach po zmroku również daje fiolkowe wonie? Świnki i krówki srają marcepanem, a kiszonka pachnie czekoladą. No ale biogazownia juz śmierdzi!!! Zaraz wszystko w promieniu 20 km wymrze i uschnie. Żenada! Te zasciankowe teorie i myślenie.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Ciechanowinaczej.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości