Reklama

Miała blisko 2 promile, wiozła córeczkę

Policjanci zauważyli auto z widocznymi uszkodzeniami. I choć nie byli na służbie, postanowili zareagować, bo za kierownicą siedziała kobieta, a na miejscu pasażera - dziecko.

Do tego zdarzenia doszło na ul. Duńskiego Czerwonego Krzyża w Makowie Mazowieckim. Funkcjonariusze nie byli miejscowi. Pracują w stołecznym garnzonie policji. Byli po służbie, ale gdy zauważyli groźną sytuację, postanowili zareagować! 

Policjant dał znać kierującej, by zatrzymała auto, a następnie podszedł do pojazdu. Po otwarciu drzwi wyczuł silną woń alkoholu i wyjął kluczyki ze stacyjki, uniemożliwiając kobiecie dalszą jazdę.

Jak informuje komenda, na miejsce przyjechał wezwany patrol. Przeprowadzone badanie trzeźwości przez makowskich policjantów wykazało u kierującej blisko 2 promile alkoholu w organizmie.

Reklama

44-letnia kobieta, mieszkanka pow. makowskiego straciła prawo jazdy. Teraz odpowie za kierowanie w stanie nietrzeźwości, które zagrożone jest karą do 2 lat pozbawienia wolności, wysoką grzywną oraz zakazem prowadzenia pojazdów. Niewykluczone, że kobieta będzie odpowiadała też za narażenie życia lub zdrowia 7-letniej córki, gdyż swoim nieodpowiedzialnym zachowaniem mogła doprowadzić do tragedii.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Ciechanowinaczej.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości