Do groźnego wypadku doszło wczoraj (18 marca) wieczorem. Auto, którym podróżowało czterem mężczyzn, zderzyło się z łosiem. Potężne zwierze poważnie raniło jednego z pasażerów.
Do tego zdarzenia doszło około godz. 17.25 między miejscowościami Stara Wrona i Nowa Wrona, w gminie Joniec, w sąsiednim powiecie płońskim.
Jak informuje nasz portal Kinga Drężek – Zmysłowska, rzeczniczka płońskiej komendy, osobowym volkswagenem podróżowało 4 mężczyzn. Nagle na jezdnię wybiegł łoś, w wyniku czego doszło do zderzenia dzikiego zwierzęcia z pojazdem. W wypadku poszkodowany został jeden z pasażerów – 49-latek siedzący z przodu.
Jego stan był na tyle poważny, że został on przetransportowany śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego do szpitala w Warszawie. 54-latkowi kierującemu autem oraz pozostałym pasażerom nic się nie stało. Łoś nie przeżył zderzenia z pojazdem. Samochód został poważnie uszkodzony.
W akcji uczestniczyły jednostki: OSP Joniec, dwie jednostki OSP Nasielsk, OSP Cieksyn, OSP Wojszczyce, zawodowe jednostki z Płońska i Nowego Dworu Mazowieckiego, karetka pogotowia, policji, LPR.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Na odcinku od strony Wrony Starej do Nowej przechodziły 3 łosie. Nie ma oznaczeń aby zwolnić, A odcinek drogi jest prosty, więc wiadomo jak kierowcy jadą ( wczoraj jeszcze podczas działań po wypadku) zawrócił kierowca VW Up na WJ wyprzedzał nawet na zakręcie tak się spieszył. Łosiowa rodzina była 3 osobnikowa. Dwa z nich nawet przy lądowaniu LPR czekały w niedalekiej odległości ( jeden niestety nie żył). Wiadomo, że jak przechodzi jeden czy łoś czy sarny ( też jest stado) to należy bardzo uważać Może warto postawić znak dla tych, którzy nie jeżdża na co dzień tą trasą. Chociaż tyle.
Siedem jednostek straży do jednego rozbitego samochodu?
Wysyłanie takiej ilości straży pożarnej to kpina i marnowanie kasy. 7 czy 8 straży i jedna karetka
Na odcinku od strony Wrony Starej do Nowej przechodziły 3 łosie. Nie ma oznaczeń aby zwolnić, A odcinek drogi jest prosty, więc wiadomo jak kierowcy jadą ( wczoraj jeszcze podczas działań po wypadku) zawrócił kierowca VW Up na WJ wyprzedzał nawet na zakręcie tak się spieszył. Łosiowa rodzina była 3 osobnikowa. Dwa z nich nawet przy lądowaniu LPR czekały w niedalekiej odległości ( jeden niestety nie żył). Wiadomo, że jak przechodzi jeden czy łoś czy sarny ( też jest stado) to należy bardzo uważać Może warto postawić znak dla tych, którzy nie jeżdża na co dzień tą trasą. Chociaż tyle.
Siedem jednostek straży do jednego rozbitego samochodu?
Wysyłanie takiej ilości straży pożarnej to kpina i marnowanie kasy. 7 czy 8 straży i jedna karetka