15 kwietnia Rada Gminy Grudusk zdecydowaną większością głosów podjęła uchwałę w sprawie likwidacji Szkoły Podstawowej im. Ignacego Mościckiego w Humięcinie. Z danych demograficznych wynika, że placówce ubywa uczniów i nie ma widoków na odwrócenie tej tendencji.
Rada Gminy przyjęła uchwałę o likwidacji tej placówki z dniem 31 sierpnia 2026 roku. Uczniowie zlikwidowanej szkoły będą mieli zapewnioną możliwość kontynuowania nauki i bezpłatny dowóz oraz opiekę w trakcie dowozu do Szkoły Podstawowej im. Władysława Broniewskiego w Grudusku. Dzieci objęte wychowaniem przedszkolnym także będą mogły przenieść się do placówki w Grudusku. Obwód likwidowanej szkoły zostanie włączony do obwodu SP w Grudusku.
- 31 sierpnia nasza szkoła zakończy swoją działalność po ponad 80 latach funkcjonowania, w 60. rocznicę oddania obecnego budynku do jej dyspozycji – poinformowała Szkoła Podstawowa w Humięcinie. Zapowiedziała, że 9 maja o godz. 10.00 w budynku szkoły odbędzie się spotkanie w sprawie zorganizowania Zjazdów Absolwentów, który zaplanowany jest na 11 lipca br.
Rada już podczas wcześniejszej jesiennej sesji, w uchwale w sprawie zamiaru likwidacji szkoły, zobowiązała wójta do dokonania czynności niezbędnych do przeprowadzenia likwidacji, w tym do zawiadomienia o zamiarze likwidacji Mazowieckiego Kuratora Oświaty oraz rodziców uczniów i dzieci z oddziału przedszkolnego, a także wystąpienia do Mazowieckiego Kuratora Oświaty i właściwych związków w celu wydania opinii w sprawie likwidacji szkoły.
Jak twierdzi wójt Marek Piotrowicz w rozmowie z naszym portalem, wszystkie procedury zostały zachowane. Kuratorium Oświaty pozytywnie wypowiedziało się w sprawie likwidacji.
Zdaniem władz gminy za likwidacją przemawia przede wszystkim zła sytuacja demograficzna. W obecnym roku szkolnym uczęszcza do Humięcina 50 dzieci, licząc z oddziałem przedszkolnym, w tym np. uczniów klasy 8 jest czternastu. Nie ma w ogóle dwóch roczników z przedziału klas 1-8. Nie było dzieci, żeby utworzyć klasę. Uczniowie z Humięcina bez problemu znajdą miejsce w szkole w Grudusku, do której jest zaledwie kilka kilometrów. Dowiezie ich szkolny autobus.
Marek Piotrowicz już wcześniej proponował, żeby w budynku po szkole w Humięcinie został utworzony dom opieki dziennej lub całodobowej dla seniorów. Ma tu także powstać klub seniora. - Zanim do tego dojdzie, chcemy pozyskać fundusze na remont tego obiektu - zapowiada wójt.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Biedni nauczyciele! Gdzie oni się teraz podzieją?
W Grudusku
Nie ma gwarancji pracy dla Nauczycieli. Biedni na własną rękę muszą dać sobie radę
Szparagi?
Nauczycieli brakuje więc akurat tu nie będzie problemu
-tyle lat trzepali kasę eldorado się skończyło ,teraz korepetycje będą dawać...
Skoro to takie eldorado, trzeba było zostać nauczycielem.
Ogromna szkoda Tyle lat, piękna historia szkoły, ogromny wkład rodziców i dziadków żeby powstała Już koniec!
Za pieniądze mieszkańców stawiano szkoły a teraz... Jeżeli lokalni nie mają pomysłów na szkołę to może szkoda żeby dalej pełnili swoje funkcję?
Lokalni sami nie dadzą rady tyle dzieci narobić, to musi być pospolite ruszenie.
Ile jest kilometrów z Humięcina do Gruduska i czy w pobliżu nie ma innej szkoły? Jest czas,aby zminimalizować straty nie tylko materialne.
Może powinniśmy ściągnąć więcej bocianów z Afryki.
a Grudusk to w powiecie mławskim chyba jest,tak ?
Dom opieki dziennej? Dla lekarzy i inżynierów wydalonych po przesortowaniu z niemiec.
A co planujecie w budynku po szkole? Może dom opieki dla seniorów,bo takie są bardzo potrzebne.
Przez blisko 80 lat ta szkoła była fundamentem lokalnej społeczności. Przetrwała okresy ogromnej biedy, czasy przedwojenne, PRL oraz trudne lata transformacji ustrojowej. Tym bardziej niezrozumiałe jest, że dziś – w czasach względnego dobrobytu – podejmuje się decyzję o jej likwidacji. Zamknięcie szkoły to nie tylko kwestia organizacyjna czy finansowa. To realny cios w przyszłość tej miejscowości. Odbiera się młodym rodzinom powód, by tu zostać, a dzieciom – szansę na rozwój w swoim środowisku. Takie decyzje bezpośrednio przyczyniają się do wyludniania się regionu i nasilają emigrację młodych, ambitnych ludzi. Historia pokazuje, że wielki potencjał rodzi się także w małych miejscowościach. To właśnie z takich terenów wywodzą się wybitni obywatele naszego kraju – przykładem jest prezydent II Rzeczypospolitej, Ignacy Mościcki, który pochodził z tych okolic. Likwidując szkołę, zamykamy drogę kolejnym pokoleniom, które mogłyby rozwijać tę społeczność i kontynuować jej dorobek. Warto również zadać pytanie: czy oszczędności wynikające z zamknięcia szkoły rzeczywiście zrekompensują straty społeczne? Gdzie trafią te środki i czy w jakikolwiek sposób wrócą do tej społeczności? Takie działania nie są inwestycją w rozwój – są jego zaprzeczeniem. Zamiast wspierać lokalne społeczności, przyspieszają ich marginalizację i wyludnianie.
Do Stefana: Ty na pewno masz poziom Żukowskiej , Biedronia , Śmiszka . Oni przynajmniej nie udają, ze nie znają tabliczki mnożenia. Poziom III klasy szkoły podstawowej.
50 dzieci to wcale nie tak mało, a władze samorządowe to tylko potrafią zamykać, zamykać, zamykać. Wszystko zamknąć to wtedy niczym nie trzeba się przejmować i kaska na premie będzie. Zero inwencji, zero starań, ale od innych to niebotyczne wymogi kreatywności. Dom starców de facto i tak będzie pochłaniał więcej pieniędzy z GOPS niż ta szkoła obecnie. Warto by radni zastanowili się co fundują swoim pociechom zgadzając się na likwidację miejscowej szkoły. Molochy szkolne rodzą wielkie problemy wychowawcze jak narkomania czy agresja, obojętność i bezprawie, czego prawie nie ma w małych szkołach.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ty widać w szkołę kamieniami rzucałeś
Biedni nauczyciele! Gdzie oni się teraz podzieją?
W Grudusku
Nie ma gwarancji pracy dla Nauczycieli. Biedni na własną rękę muszą dać sobie radę