Kuchnia włoska od lat nie traci na popularności — i trudno się dziwić. To nie tylko dania, które potrafią rozpieścić podniebienie, ale przede wszystkim kunszt dobierania składników. Sięgając po produkty z Półwyspu Apenińskiego, można choć na chwilę przenieść się myślami na toskańskie wzgórza albo na zatłoczoną uliczkę w Neapolu. Ale co tak naprawdę warto mieć zawsze pod ręką, by odtworzyć ten niepowtarzalny klimat w własnej kuchni?
Makaron to oczywistość, ale nie warto ograniczać się tylko do spaghetti. Penne, tagliatelle, rigatoni — każdy rodzaj ma swoje "ulubione" sosy. Warto mieć kilka opcji w szafce. A skoro o sosach mowa: pomidory w puszce albo passata to absolutny fundament. Najlepiej, by były z regionu San Marzano. Do tego dobrej jakości oliwa z oliwek extra virgin — taka, którą można polać wszystko, od bruschetty po sałatkę.
Parmezan zna każdy, ale kuchnia włoska oferuje o wiele więcej. Pecorino — wyrazisty i lekko słonawy. Mozzarella — najlepiej ta z mleka bawolego, która rozpływa się na ciepłej pizzy lub sałacie caprese. A dla tych, którzy lubią odważniejsze smaki: gorgonzola. Idealna do risotto lub jako tajny dodatek do sosu śmietanowego.
Prosciutto crudo, bresaola, salami — każdy plasterek to mała podróż po smakach regionów. Suszona szynka z dodatkiem fig? Brzmi jak przystawka z włoskiej trattorii. Salami natomiast świetnie odnajduje się zarówno na desce serów, jak i w zwykłej kanapce.
Bazylia, oregano, tymianek, rozmaryn — w zasadzie bez nich ani rusz. Najlepiej świeże, ale suszone też potrafią wiele. Do tego ocet balsamiczny z Modeny — gęsty, lekko słodki, idealny do mięs, sałatek, a nawet truskawek. Tak, truskawek.
Nie samym makaronem człowiek żyje. Tiramisu — wiadomo, klasyka. Ale jest też panna cotta, cannoli z nadzieniem z ricotty, czy malutkie amaretti, które aż proszą się o filiżankę espresso. Każdy z tych deserów niesie ze sobą kawałek włoskiej historii i słodkiego luzu.
Dziś nie trzeba lecieć do Mediolanu, by zdobyć spożywcze produkty włoskie. Sklepy internetowe mają całe działy poświęcone Italii. Wystarczy kilka kliknięć i mamy w kuchni produkty, które pachną jak niedzielny obiad u włoskiej nonny. Czasami to wszystko, czego potrzeba, by poczuć się przez chwilę jak w sercu Toskanii.
Artykuł sponsorowany
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze