Znasz ten moment: tort wygląda pięknie, ale brakuje mu „tego czegoś”. Wtedy pojawia się on, czyli opłatek z ulubionym motywem, zdjęciem, bajkową postacią albo eleganckim wzorem. Wygląda bajecznie, ale jego położenie potrafi przyprawić o stres nawet najbardziej cierpliwych. Na szczęście da się to zrobić idealnie. Zobacz, jak krok po kroku osiągnąć efekt jak z profesjonalnej cukierni.
Pierwsze i najważniejsze: tort musi być idealnie równy i wilgotny. Opłatek na tort nie przyklei się do suchej albo zbyt twardej powierzchni. Najlepsze podłoże to:
masa cukrowa,
krem maślany,
masa śmietanowa lub budyniowa (ale nie gorąca!).
Jeśli używasz bitej śmietany, wyrównaj ją i schłódź tort przez minimum godzinę. Kiedy masz już idealnie gładki wierzch, czas na kolejny krok.
Opłatek lubi delikatność. Wyciągnij go dopiero chwilę przed położeniem. Jeśli zrobisz to zbyt wcześnie, może się wysuszyć i pęknąć. Delikatnie zdejmij folię zabezpieczającą (jeśli jest), uważając, by nie zagiąć brzegów.
Warto wiedzieć: są dwa rodzaje opłatków - klasyczne (z mąki ziemniaczanej) i na papierze cukrowym. Te drugie dają bardziej żywe kolory, ale są cieńsze, więc trzeba z nimi obchodzić się jak z pergaminem.
Najczęstszy błąd to położenie opłatka „na sucho”. Wtedy zaczyna się marszczyć i robi się falowany. Żeby temu zapobiec, zrosz lekko spód opłatka. W tym celu możesz użyć:
pędzelka cukierniczego i wody,
atomizera z delikatną mgiełką,
albo cienkiej warstwy neutralnego żelu do tortów.
Nie przesadź z ilością. Opłatek powinien być tylko lekko wilgotny, nie mokry. Po kilku sekundach stanie się bardziej elastyczny i gotowy do położenia.
Teraz najbardziej stresujący moment. Zrób to powoli i pewnie:
Ułóż opłatek na środku tortu.
Delikatnie przygładź środek dłonią lub suchą szpatułką.
Potem przesuwaj się od środka ku brzegom, wygładzając pęcherzyki powietrza.
Jeśli pojawią się małe zmarszczki nie panikuj. Po kilkunastu minutach opłatek wchłonie wilgoć z kremu i sam się wyprostuje.
Kiedy opłatek już pięknie się przykleił, warto udekorować jego krawędzie np. bitą śmietaną, kremem lub perełkami cukrowymi. Dzięki temu całość wygląda estetycznie, a opłatek nie zaczyna się podwijać.
Tort z opłatkiem najlepiej podać po około 2–3 godzinach chłodzenia w lodówce. Nie wcześniej, bo wtedy obrazek mógłby się jeszcze nie wtopić w powierzchnię.
Nawet najlepszym zdarza się, że opłatek się złamie, klei albo marszczy. Nie wyrzucaj go! Jeśli pękł na pół, delikatnie „złóż” go na torcie, dociskając linię pęknięcia. Wilgoć sprawi, że zleje się z kremem i niemal zniknie. Jeśli się pomarszczył, przykryj lekko zwilżonym pergaminem i wygładź dłonią. Cuda się zdarzają, nawet w cukiernictwie.
Położenie opłatka to sztuka, która wymaga trochę cierpliwości, kilku prostych trików i gotowe. Sekretem jest wilgotna, gładka powierzchnia i odpowiednie nawilżenie samego opłatka. Reszta to już zabawa w kreatywność: dekoracje, napisy, złote posypki. Zrób to z sercem, a goście zapytają, gdzie zamówiłeś taki piękny tort, a Ty z dumą będziesz mógł odpowiedzieć, że zrobiłeś go sam.
Artykuł sponsorowany
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze