Reklama

Granatnik komendanta, ciechanowski wojskowy komentuje

20/12/2022 07:05

Nie milkną echa po kompromitującym incydencie z eksplozją w pomieszczeniu obok gabinetu gen. insp. Jarosława Szymczyka, komendanta głównego policji. Miał tam wypalić granatnik, przywieziony w prezencie z wyjazdu na Ukrainę. Emerytowany wojskowy z Ciechanowa komentuję tę sytuację, a internauci nie szczędzą memów. 

Wg nieoficjalnych ustaleń Onetu, do wybuchu doprowadzić miał sam komendant główny policji, odpalając granatnik sprezentowany mu przez Ukraińców.

Komendant tłumaczy się tym, że pytał czy jest to bezpieczny sprzęt, czy można go przewieźć przez granicę. Zapewniano polskie służby, że tak, bo to urządzenie jest bez materiałów wybuchowych, że to złom.

Ten niby złom jednak wystrzelił. Janusz Witczak, emerytowany oficer Wojska Polskiego z Ciechanowa, na naszą prośbę komentuje to wydarzenie.

- Sytuacja świadczy o skrajnej nieodpowiedzialności, a wielokrotnie zmieniane tłumaczenie o braku oficerskiego honoru. Popełniono błąd, ponosi się odpowiedzialność. Całe szczęście, że nikt nie zginął. Z terenu działań wojennych przewieziono do kraju broń. Nikt po drodze nie zweryfikował, czy jest to w miarę bezpieczna pozostałość po środku bojowym czy może niewybuch, a nawet w pełni sprawna broń. Takie sprawdzenie jest wręcz trywialne. Niestety panowie policjanci nie mieli żadnych kwalifikacji, a o opinię jakiegokolwiek specjalisty nie poproszono. Ukraińcy (tacy sami „specjaliści”) powiedzieli im, że jest to bezpieczne, też nic nie weryfikowali. Ze złamaniem prawa przewieziono granatnik do kraju i doszło do niekontrolowanego odpalenia w gabinecie komendanta głównego Policji. Narażono zdrowie i życie wielu osób, ale odpowiedzialnych jak zwykle brak. Okazuje się, że wystarczy założyć generalski mundur, otoczyć się bandą klakierów, mieć sprzyjających zwierzchników politycznych i już się jest omnibusem znającym się na wszystkim i niepodlegającym jakiejkolwiek kontroli. Można przewieźć przez granicę broń przeciwpancerną, można ją wnieść do ochranianych pomieszczeń i nikt na nic nie zwróci uwagi. O ile kwestia wybuchu jest szeroko dyskutowana, to pomijany jest jeszcze jeden pozornie nieistotny szczegół. Drugi granatnik, ten który miał być przerobiony na głośnik z bluetoothem. Do strefy gdzie przetwarzane są informacje niejawne, bez jakiejkolwiek kontroli wnoszona jest elektronika nieznanego pochodzenia i nikomu nawet przez myśl nie przechodzi, że to może być choćby urządzenie podsłuchowe. To jest rażące naruszenie zasad bezpieczeństwa i świadectwo skrajnej nieodpowiedzialności. Gdyby szeregowy policjant dopuścił się choćby części tych zaniedbań, to od razu od razu byłoby wszczęte wobec niego postępowanie karne, a on sam byłby zawieszony....

Reklama

Choć zwierzchnicy komendanta nie śpieszą się z jego dymisją, zdarzenie doczekało się już wielu memów. W jednym z nich komenda główna ma nowa nazwę...

 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    mieszkaniec - niezalogowany 2022-12-20 11:47:26

    A co to zdarzenie ma wspólnego z Ciechanowem?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Julek - niezalogowany 2022-12-20 13:24:14

    To że to jest komendant główny policji Ciechanów też podlega temu panu co ma prawo tam co jego zwierzchnicy

    • Zgłoś wpis
  • Stefek - niezalogowany 2022-12-20 14:20:40

    Julek w ciechanowskiej policji nie ma głównego komendanta jest powiatowy komendant. Trochę wiedzy nie zaszkodzi. Nie wystarczy niechęć lub nienawiść do pisowcow.

    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Ciechanowinaczej.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości