Pochodzący z Ciechanowa Radosław Ochnio, utalentowany dźwiękowiec, nagradzany za swoją pracę, zaprosił nas na dwa filmy, które w ostatnim czasie powstały przy jego udziale. Premiera jednego z nich już za kilka dni na Netflixie.
- Za nieco ponad tydzień, na platformie Netflix zadebiutują "Ołowiane dzieci", serial w reżyserii Maćka Pieprzycy, gdzie realizowałem dźwięk na planie a potem wspólnie z ekipą zrobiliśmy postprodukcję dźwięku. To był kawałek ciężkiej pracy, niełatwe lokacje na planie, dużo efektów specjalnych, hałas, dym, pirotechnika a część dialogów mówiona gwarą. Jednym słowem - spore wyzwanie. A potem postprodukcja, w której trzeba było oddać atmosferę dźwiękową lat 70-tych, zupełnie inaczej brzmiały miasta, inne samochody, tramwaje. Do tego huta, targowisko, szpitale i inne ciekawe miejsca. Zerknijcie zatem od 11 lutego i posłuchajcie, czy nam się udało – relacjonuje, co działo się na planie.
Film z udziałem tego dźwiękowca będzie można wkrótce obejrzeć także w kinie. Tym razem będzie to film "Good Boy" (w USA pod nazwą "Heel") w reżyserii Jana Komasy. W obsadzie m.in. Stephen Graham, Andrea Riseborough, Anson Boon, Kit Rakusen i inni. Producenci: Ewa Piaskowska, Jerzy Skolimowski, Jeremy Thomas.
- To oryginalny, zakręcony, dziwny i prowokujący film, z ciekawym scenariuszem, świetnie zagrany i wyreżyserowany. A ja miałem przyjemność zrealizować dźwięk na planie (Polska i UK) oraz (wspólnie z ekipą) postprodukcję dźwięku – podsumowuje swoją pracę. Film będzie miał premierę w Polsce i USA od 6 marca.
Właściciel Studia Fonograf, Radosław Ochnio, gościł niedawno w Ciechanowie, w swoim rodzinnym mieście. Przebywał tu na zaproszenie Powiatowego Centrum Kultury i Sztuki. Opowiadał o kulisach swojej pracy. Pewnie nie raz o nim usłyszymy, bo pracuje on z najlepszymi reżyserami, a powstające przy jego udziale filmy są bardzo ambitne. Razem z Radosławem w tym samym studiu pracuje także jego starszy brat, Mirosław, który pełni w nim funkcję prezesa zarządu.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Fajnie. Ale będzie słychać aktorów,bo w naszych filmach często muszę robić głośniej telewizor,żeby zrozumieć co mówią,a za chwilę huk muzyki,albo wystrzału i wszyscy podskakują,a sąsiad wali miotłą w sufit i krzyczy "ciszej tam zboczeńcy"?
Polskie filmy nie mają dźwięku tylko odgłosy.
Fajnie. Ale będzie słychać aktorów,bo w naszych filmach często muszę robić głośniej telewizor,żeby zrozumieć co mówią,a za chwilę huk muzyki,albo wystrzału i wszyscy podskakują,a sąsiad wali miotłą w sufit i krzyczy "ciszej tam zboczeńcy"?
Polskie filmy nie mają dźwięku tylko odgłosy.