Wczoraj (4 stycznia) w miejscowości Piegłowo Kolonia doszło do nagłego zatrzymania krążenia u 80-letniego mężczyzny. W takim przypadku jest to walka o ludzie życie, a karetka jadąca z Ciechanowa utknęła w Łysakowie, w gminie Grudusk, około 6 km od celu. Z pomocą pośpieszył jadący quadem, który zabrał ciechanowskiego ratownika do celu.
Jak twierdzi ratownik medyczny Krzysztof Malinowski z ciechanowskiego szpitala, kierownik Zakładu Pomocy Doraźnej, karetka utknęła, bo powiatowa droga ponownie stała się nieprzejezdna.
- Ale jechał kulig, który ciągnął quad. Podjąłem decyzję, że biorę dwie torby reanimacyjne i dojadę do pacjenta z kierowcą quada, Mariuszem Jakubowskim z Łysakowa. Mieliśmy do pokonania 6 km. Na miejscu strażacy OSP prowadzili resuscytację krążeniowo-oddechową (RKO). Przejąłem akcje medyczną. Wdrożyłem ograniczone medyczne czynności ratunkowe. Zaintubowałem pacjenta i podałem mu leki. Później dojechał Zespół Ratownictwa Medyczne z Mławy. Niestety 80-letniego mężczyzny nie udało się uratować – relacjonuje Krzysztof Malinowski w rozmowie z naszym portalem.
Dodaje, że karetka z ciechanowskiego szpitala z dwoma ratownikami została w Łysakowie, w gminie Grudusk. Śniegu na drodze było tyle, że przejazd nie był możliwy.
Zatrzymanie krążenia to stan, w którym serce nagle przestaje skutecznie pompować krew, prowadząc do utraty przytomności, zaniku oddechu i pulsu, co grozi śmiercią, jeśli nie nastąpi natychmiastowa pomoc (RKO). Głównymi przyczyny w takim przypadku są kardiologiczne, np. zaburzenia rytmu serca czy zawał.
Krzysztof Malinowski twierdzi, że to była akcja o ratowanie ludzkiego życia. Tym razem niestety śmierć była szybsza. Chwali za piękną postawę Mariusza Jakubowskiego, który bez wahania zaoferował pomoc quadem.
- Jestem strażakiem OSP w Łysakowie, to nie jestem obojętny na dźwięk syreny - twierdzi Mariusz Jakubowski, gdy pytamy go o decyzję przyjścia z pomocą zespołowi ratownictwa medycznego.
Krzysztof Malinowski wyjawia, że do karetki powrócił z kierowcą pługa, który powiedział mu, że 40 minut wcześniej odśnieżał tę powiatową drogę, ale wiatr szybko zniweczył efekty jego pracy.
Mamy wątpliwości, czy wiatr mógł tak szybko zniweczyć efekty pracy drogowców. Zwykle trwa to co najmniej kilka godzin. Jak twierdzi Mariusz Jakubowski, droga to nie była odśnieżona. Nie potrafi on jednak powiedzieć, jak długo.
Piegłowo Kolonia to miejscowość położona już na terenie sąsiadującej z powiatem ciechanowskim gminy Szydłowo. Jak dowiedzieliśmy się w Komenda Powiatowej PSP w Mławie, zgłoszenie strażacy otrzymali tego dnia o godz. 14.16. Interwencja trwała ponad godzinę. W działaniach uczestniczyły zastęp JPRG Mława i OSP Piegłowo.
Aspirant Mariusz Lubański z PSP w Mławie twierdzi, że pierwszy na miejscu był zespół OSP z Piegłowa, który miał najbliżej. Z uwagi na nieprzejezdną drogę powiatową zespół ratownictwa medycznego z Ciechanowa nie mógł przejechać. Osoba postronna dowiozła ratownika quadem, wraz z osprzętem, niezbędnym do prowadzenia RKO. Ratownicy z Ciechanowa czekali na pług, który jechał miał odśnieżyć tę drogę. Jako trzecia na miejsce dotarła jednostka PSP z Mławy, a po niej karetka z Mławy. Poruszała się ona odcinkiem biegnącym przez gminę Szydłowo, który był przejezdny.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Przykra sprawa. Człowiek nie otrzymał pomocy na czas bo drogi nie zostały odśnieżone. Zima jak zwykle zaskoczyła drogowców. I to nie zależnie czy droga krajowa wojewódzka miejska gminna powiatowa. Niestety ale pracownicy obwodu drogowego mają na rękach krew. Starości powinni wyciągnąć konsekwencje. W przypadku tej sprawy powinny polecieć głowy w PZD
Dziwne, ze straż i karetka z Mławy mogła dojechać a z Ciechanowa już nie
Od strony Piegłowo do Mława inny powiat. A Lysakowo - Piegłowo Ciechanowski.
Pzdury opowiada dyrektor że mamy zimę i że samochód wysłany od zarządu dróg przejechał to droga jest przejezdna nastepna bzdura umowę się podpisuję na oczyszczanie to trzeba się z niej wywiązać a nie bzdury opowiadać. Człowiek umiera i co dalej czyja wina jak mówi się że minuty decydują o życiu . Rodziną powinna rzadac odszkodowania do sądu i do pozbycia się stanowiska pracy dla zarządu
Mława po rozgłosie na cały kraj zabrała się do roboty. Ciechanów zazdrości Mławie medialnego rozgłosu i robi wszystko aby ściągnąć media krajowe. Tylko szkoda, że ich chęć rozgłosu kosztuje ludzkie życie.
Postawić zarzuty pajacom z PZD za sprowadzenie zagrożenia zdrowia i życia setek osób za to jak zarządają. Żaden nie będzie się pchał więcej po pieniądze. Powinni odpowiadać za tę parodię na drogach i defraudację państwowych pieniędzy.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Teraz karnie powinien odpowiadać zarząd PZD z dyrektorem na czele może w końcu ten tuman coś zrozumie, choć może to być bardzo trudne.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ale cymbał 24.09.25 zdążył pochwalić się czym będzie odśnieżać
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Kierowca, dyspozytor, dyżurny tel. kontaktowy zasady funkcjonowania organizacji to zadania szefa jednostki org. Dzban z pzd c-now był na wolnym tel. kontaktowy głuchy, info o dyzurach w godzinach normalnej pracy, starosta klepie jak potłuczony obraz władzy jak z filmu dodaj widok chodnika przy bibliotece dalej przy budowlance ale parking na terenie szkoły jakoś kontrastuje. Straż miejska jest łaskawa dla muzykologa.
Czy Ci którzy piszecie komentarze jechaliście kiedyś w taką pogodę poza miastem???? W taką pogodę, przy wietrze, na drodze z małą częstotliwością ruchu to parę minut wystarczy o droga jest zasypana…. Zejdziecie na ziemię …. Tak jak na wodę i ogień nie ma mocnych, tak też na taką pogodę kilka płogow na powiat czy gminę nie da rady…. Żywioł…. Wszyscy mądrzy a pewnie swojego podwórka nie byli w stanie ogarnąć
Tu jest mowa o skutku zaniedbania i nieróbstwa braku odpowiedzialności za powierzone zadania, arogancji władzy, kolesiostwa. Muzykolog zatrudnił kolesia który olał temat ale ten go tłumaczy nie będąc pytanym sam tarabani po mediach i opisuje problemy nieistniejące bo zawaliła podstawa.
Przykra sprawa. Człowiek nie otrzymał pomocy na czas bo drogi nie zostały odśnieżone. Zima jak zwykle zaskoczyła drogowców. I to nie zależnie czy droga krajowa wojewódzka miejska gminna powiatowa. Niestety ale pracownicy obwodu drogowego mają na rękach krew. Starości powinni wyciągnąć konsekwencje. W przypadku tej sprawy powinny polecieć głowy w PZD
Dziwne, ze straż i karetka z Mławy mogła dojechać a z Ciechanowa już nie
Od strony Piegłowo do Mława inny powiat. A Lysakowo - Piegłowo Ciechanowski.