Dwudziestu żołnierzy zawodowych 5. Mazowieckiej Brygady Obrony Terytorialnej szkoliło się podczas kursu instruktorsko – metodycznego w Czarnotach i na „Targoniach”, aby 10 listopada rozpocząć kolejne szkolenie podstawowe nowych ochotników do terytorialnej służby wojskowej.
Pod koniec października na cywilnej strzelnicy Polskiego Stowarzyszenia Kolekcjonerów Broni Palnej i Strzelectwa Sportowego „Aquila” w Czarnotach, gm. Nowe Miasto, rozpoczął się kurs instruktorsko – metodyczny, w którym wzięło udział 20 żołnierzy zawodowych Mazowieckiej Brygady, w tym 16 świeżo zaprzysiężonych oficerów. Szkolenie było realizowane przy wsparciu Mobilnego Zespołu Szkoleniowego Dowództwa Wojsk Obrony Terytorialnej, w którego skład wchodzą doświadczeni, byli żołnierze jednostek specjalnych.
- Celem takich kursów jest przygotowanie instruktorów do prowadzenia zajęć z Terytorialsami, np. podczas szkoleń podstawowych – mówi mjr Marcin Wróbel, szef sekcji szkolenia 5. MBOT. Szkolenie strzeleckie w ramach takiego kursu, po raz pierwszy odbyło się na strzelnicy w Czarnotach, która jest również przystosowana do prowadzenie ognia do kulochwytów bocznych – dodaje. „Aquila” jest jednym w kilku, tego typu obiektów cywilnych w Polsce, które pozytywnie przeszły kontrolę zespołu certyfikującego Dowództwa WOT.
Drugim etapem kursu instruktorsko – metodycznego były zajęcia taktyczne, które odbyły się na Placu Ćwiczeń Taktycznych „Targonie”. Do tej pory wszystkie szkolenia strzeleckie i taktyczne, żołnierze Mazowieckiej Brygady odbywali w oparciu o obiekty wojskowe w Kątach Węgierskich, Siedlcach, Rembertowie, Wesołej, Zielonce czy Orzyszu. Możliwość wykorzystywania obiektów cywilnych, tj. strzelnicy w Czarnotach oraz placu ćwiczeń „Targonie”, pozwalają brygadzie na pełną samowystarczalność w zakresie infrastruktury szkoleniowej, a także znaczne skrócenie czasu dojazdu z miejsca stacjonowania ciechanowskiego batalionu na miejsce szkolenia.
Szkolenie WOT to nie samo strzelanie, ale także nauka praktycznych umiejętności niezbędnych nie tylko na współczesnym polu walki ale także w życiu codziennym, jak np. udzielanie pierwszej pomocy czy różnego rodzaju kursy. Do tej pory przeszkolonych zostało blisko 15 tys. ochotników, a do końca roku liczba ta ma wzrosnąć do 20 tys.
Obecnie 5. Mazowiecka Brygada Obrony Terytorialnej liczy już blisko 1500 żołnierzy.
Aneta SZCZEPANIAK
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Mięsko armatnie.
Czyżby Chuck Norris przyjechał szkolić :D ?
Każdy kto ma choć trochę pojęcia o wojsku wie że te całe WOT-y to wyrzucanie pieniędzy w błoto, większość ludzi jest tam za zarobienie mi dodatkowej kasy, niewiele z nich chcieliby służyć naprawdę lecz z różnych względów nie mogą a jeszcze inni chcą poczuć się jak w wojsku i poznać innych z którymi chętnie się przez weekend napiją. Pewne jest tylko jedno że przy napaści na nasz kraj zaledwie 5% stawiło by się ich do jednostki.
Tylko cioty tak piszą negatywnie cioty w rurkach z kucykiem na czubku głowy
Wow błyskotliwy komentarz gratulacje kretyńskie
500 plus dla facetów i tyle
To już po testach wytrzymałościowych w tym starym namiocie przy wejsciu do jednostki ? Bród,smrów , zimno i wstyd już opanowane,wymiociny posprzątane to dalej w las.
Do zawodowy , czyżby ból d...y ? 20 lat bylem w lini 3 razy afgan a ty ? I powiem Ci że g...wiesz. pajacujesz bo dałeś się wciągnąć w brudną grę polityczną. Owszem nie kazdy jest tam bo chce czegoś więcej niż kasa ale to samo mogę powiedziec o żołnierza ch zawodowych ktotym każdy awet krótki poligon przeszkadza lub służba. Czekaj na 13 i mundurowke bo warto, jak to by zabrali to może 40%.by zostalo w służbie, zero wartości tylko lasa i emeryturka typowa szwejoza w wykonaniu nawet oficerów
Mięsko armatnie.
Czyżby Chuck Norris przyjechał szkolić :D ?
Każdy kto ma choć trochę pojęcia o wojsku wie że te całe WOT-y to wyrzucanie pieniędzy w błoto, większość ludzi jest tam za zarobienie mi dodatkowej kasy, niewiele z nich chcieliby służyć naprawdę lecz z różnych względów nie mogą a jeszcze inni chcą poczuć się jak w wojsku i poznać innych z którymi chętnie się przez weekend napiją. Pewne jest tylko jedno że przy napaści na nasz kraj zaledwie 5% stawiło by się ich do jednostki.