W ubiegłym tygodniu weszła w życie uchwała Rady Gminy w Sońsku, zgodnie z którą gminny samorząd wypłaci becikowe osobie, która przygarnie psa przetrzymywanego w schronisku dla zwierząt w Pawłowie koło Ciechanowa, pochodzącego z terenu tej gminy.
Na pomysł wprowadzenia takiego rozwiązania, przypomnijmy, wpadł wójt Jarosław Muchowski. Gmina Sońsk nazwała swój program „Becikowe na 4 łapy”. Zgodnie z jej założeniami, każdy kto przygarnie czworonoga pochodzącego z tej gminy, otrzyma 1500 zł dotacji na adopcję psa odłowionego na terenie gminy Sońsk i czekającego w schronisku w Pawłowie! W ciągu roku będzie można w ten sposób przygarnąć maksymalnie 2 pupile.
Po adopcji i złożeniu wniosku do Urzędu Gminy w Sońsku, właściciel czworonoga otrzyma obiecaną kwotę. Wójt w rozmowie z naszym portalem wyjaśniał pod koniec lutego, że przygarnąć psiaka może osoba, która nie musi być mieszkańcem gminy Sońsk. Ta kwota będzie formą rekompensaty, wsparcia ze strony samorządu, dla kogoś, kto przygarnie czworonoga ze schroniska. Kwotę tę można np. przeznaczyć na zakup budy czy karmy. Pies będzie bowiem już zaszczepiony i przebadany.
Rocznie na utrzymanie bezdomnych czworonogów gminny samorząd wydaje około 200 tys. zł. Dzięki nowym przepisom liczy na oszczędności. Nie bez znaczenia jest dobrostan psów, które w prywatnym domu powinny czuć się bardziej komfortowo niż w schronisku.
W wydziale ochrony środowiska urzędu gminy usłyszeliśmy, że żaden wniosek w tej sprawie jeszcze nie wpłynął. Podczas adopcji nowy właściciel czworonoga otrzyma stosowny wniosek. Musi go wypełnić i dostarczyć do urzędu.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Niech ten samorząd w Sońsku to się w łeb puknie.
Nie twoja to sprawa, na co kasę wydaje ich samorząd
Przecież to rozwiązanie będzie służyć patologi i doprowadzi do adopcji psa nie w celu chęci go posiadania tylko zyskania kasy. Jeszcze dwa razy w roku można adoptować i z tego wynika że z całej Polski. Rzeczywiście pan wójt rozwiąże problem sobie ale to doprowadzi do tego że ludzie za kasę będą brać osy a potem je wywozić i wyrzucać w innych miejscach albo uśmiercać. Jak pan woj chce kontrolować że ktoś tego psa ma trzyma w odpowiednich warunkach. Takie rozwiązania powinny być zabronione. Może ktoś otrzymywać wyprawkę przy adopcji psa czyli np. buda, szelki, smycz, legowisko , karma , obroże przeciw kleszczowe ale nie pieniądze. I też pewnie by się znaleźli cwaniacy ci by opylili to a psa wyrzucili . Ale to już by nie było takie proste. Na takie rozwiązanie nie powinni zgodzić się środowiska obrony zwierząt i nie pozwolić temu bezmyślnemu urzędnikowi na to. On skazuje te zwierzęta w większości na bezdomność albo na smierć.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Szanowny panie Waldemarze, otóż to jest sprawa podatnika. nie była by gdyby radni i Wójt wykładali swoje pieniadze.
Za takie grosze to nie widzę powodu żeby kombinować, psy są zaczopiwane a takie znęcanie się nad zwierzętami to co najmniej 2 lata więzienia
Takie "genialne" pomysły to tylko w Sońsku. Czy ktoś tam w ogóle cokolwiek przemyślał w tej sprawie?
Mam pytanie, czy radni i włodarze gminy fundują to z własnych pieniędzy ?
Mam pytanie, czy radni i włodarze gminy fundują to z własnych pieniędzy ?
No super ! Weźmie pieniądze a potem co zrobi z psem ? Zatłucze kijem, czy powiesi za stodołą ? Ktoś to sprawdzi ? A potem następny i następne 1500...
1500 to grosze a za zabicie psa jest kasa więzienia, jest chip 3 dniówki są warte odpowiedzialności karnej?
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Kto i jak będzie sprawdzał i później kontrolował taką dopcję? Kasa dla patologii
Niech ten samorząd w Sońsku to się w łeb puknie.
Nie twoja to sprawa, na co kasę wydaje ich samorząd
Przecież to rozwiązanie będzie służyć patologi i doprowadzi do adopcji psa nie w celu chęci go posiadania tylko zyskania kasy. Jeszcze dwa razy w roku można adoptować i z tego wynika że z całej Polski. Rzeczywiście pan wójt rozwiąże problem sobie ale to doprowadzi do tego że ludzie za kasę będą brać osy a potem je wywozić i wyrzucać w innych miejscach albo uśmiercać. Jak pan woj chce kontrolować że ktoś tego psa ma trzyma w odpowiednich warunkach. Takie rozwiązania powinny być zabronione. Może ktoś otrzymywać wyprawkę przy adopcji psa czyli np. buda, szelki, smycz, legowisko , karma , obroże przeciw kleszczowe ale nie pieniądze. I też pewnie by się znaleźli cwaniacy ci by opylili to a psa wyrzucili . Ale to już by nie było takie proste. Na takie rozwiązanie nie powinni zgodzić się środowiska obrony zwierząt i nie pozwolić temu bezmyślnemu urzędnikowi na to. On skazuje te zwierzęta w większości na bezdomność albo na smierć.