Ustalenie przyczyn nieprawidłowego zabarwienia wody oraz ich wyeliminowanie - to zalecenia Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego wydane po przeprowadzeniu badań próbek wody w gminie Glinojeck.
Mowa o wodociągu publicznym w Malużynie, który zaopatruje w wodę ponad 1160 mieszkańców. Wodociąg "obsługuje" miejscowości Malużyn, Sadek, Bielawy, Wola Młocka, Płaciszewo, Strzeszewo i Ogonowo. Pobrane pod koniec marca próbki wody wykazały co prawda niekwestionowaną jakość mikrobiologiczną wody, ale jednocześnie ujawniły nieprawidłowe zmiany jej barwy. W związku z tym Sanepid stwierdził warunkową przydatność wody do spożycia przez ludzi, zalecając jednocześnie ustalenie przyczyn jej nieprawidłowego zabarwienia.
Co ważne stwierdzona niezgodność nie stwarza zagrożenia dla zdrowia ludzi, a woda może być używana do picia czy innych celów użytkowych. - Dostarczana woda z niepożądaną barwą może natomiast stanowić dla konsumentów istotną uciążliwość i powodować brak jej akceptowalności - dodaje Sanepid, informując jednocześnie, że decyzja o warunkowej przydatności wody do spożycia będzie obowiązywała do 31 lipca. Do tego czasu mają być prowadzone prace naprawcze wodociągu.
(fot. pixabay)
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ten nasz sanepid potrafi tylko warunkowo dopuścić przydatność wody do spożycia. W gminie Sońsk są e-coli,ale to nic, woda jest zdatna do picia po przygotowaniu. Jak zgłaszałam i do Mławy i do sanepidu w listopadzie zeszłego roku, że woda mi stęchlizną czy uj wie czym jedzie to mnie wysmiali... A jak narobiłam rabanu to się Mława przyznała, że rury płukali... Teraz w Glinojecku ma inną barwę. Ale bakterii w niej nie ma... Skoro ma inną barwę to coś się dzieje... No ale przecież nasz sanepid wie najlepiej. Najlepiej im wychodzi sprawdzanie sklepów i wychodzenie z niego z torbami pełnymi towaru. Nie wiem kto tam robi te badania, ale chyba powinien się ogarnąć, bo coś z tymi wodociągi ostatnio jest nie halo.
Ten nasz sanepid potrafi tylko warunkowo dopuścić przydatność wody do spożycia. W gminie Sońsk są e-coli,ale to nic, woda jest zdatna do picia po przygotowaniu. Jak zgłaszałam i do Mławy i do sanepidu w listopadzie zeszłego roku, że woda mi stęchlizną czy uj wie czym jedzie to mnie wysmiali... A jak narobiłam rabanu to się Mława przyznała, że rury płukali... Teraz w Glinojecku ma inną barwę. Ale bakterii w niej nie ma... Skoro ma inną barwę to coś się dzieje... No ale przecież nasz sanepid wie najlepiej. Najlepiej im wychodzi sprawdzanie sklepów i wychodzenie z niego z torbami pełnymi towaru. Nie wiem kto tam robi te badania, ale chyba powinien się ogarnąć, bo coś z tymi wodociągi ostatnio jest nie halo.