- Mój pełnomocnik poinformował, że zapadł korzystny dla mnie wyrok – twierdzi były dyrektor Powiatowego Zarządu Dróg w Ciechanowie, Wojciech Jagodziński.
Spór między byłym dyrektorem Powiatowego Zarządu Dróg w Ciechanowie a Starostwem Powiatowym rozpoczął się w marcu 2023 roku, gdy Wojciech Jagodziński został zwolniony z pracy. Wojciechowi Jagodzińskiemu nie spodobały się ani tryb pozbawienia go pracy, ani też powód podjęcia tej decyzji. Postanowił zareagować bardzo stanowczo - składając pozew do ciechanowskiego sądu.
Zarząd Powiatu Ciechanowskiego jako przyczynę rozwiązania umowy o pracę z Wojciechem Jagodzińskim bez zachowania okresu wypowiedzenia podał „wielokrotne, ciężkie, umyślne naruszanie przez niego podstawowych obowiązków na zajmowanym stanowisku i naruszanie przepisów prawa w związku z zajmowanym stanowiskiem, polegające na przekroczeniu uprawnień i niedopełnieniu obowiązków”.
Wojciechowi Jagodzińskiemu brakowało zaledwie 2 lata do emerytury. To zaś oznacza, że podlegał on szczególnej ochronie prawnej. Z tego powodu chcąc skutecznie go odwołać, Zarząd Powiatu zrobił to w trybie dyscyplinarnego zwolnienia. Jako powód podawano przykłady niegospodarności dyrektora, z którymi on się nie zgadzał. Argumentowano także, że w okresie zwolnienia znalazł on pracę na innym stanowisku, którą wykonywał już wcześniej, gdy pracował jeszcze jako dyrektor PZD.
W grudniu 2023 roku Sąd Rejonowy w Ciechanowie wydał postanowienie, które zabezpieczało roszczenia Jagodzińskiego w ten sposób, że nakazywało przywrócenie go na wcześniej zajmowane stanowisko do czasu zakończenia głównego postępowania w tej sprawie. Choć stawił się on do pracy, to fizycznie funkcji dyrektora nie sprawował, bo Zarząd Powiatu powierzył je Robertowi Szepietowskiemu.
Strony sporu przedstawiały odmienne interpretacje tej sytuacji. Wyrok w tej sprawie zapadł wczoraj (26 maja) w wydziale pracy Sądu Rejonowego w Ciechanowie. Jak informuje Wojciech Jagodziński, sąd nakazał przywrócić go do pracy w Powiatowym Zarządzie Dróg w Ciechanowie na warunkach sprzed zwolnienia, a poza tym wypłacić mu odszkodowanie wynoszące około 400 tys. zł.
Wyrok nie jest prawomocny, bo to dopiero pierwsza sądowa instancja. Starostwo Powiatowe w Ciechanowie już zapowiedziało, że złoży apelację.
AKTUALIZACJA: 28 maja godz. 16.00
W dzisiejszym oświadczeniu Starostwo Powiatowe podkreśla, że wyrok został wydany na posiedzeniu niejawnym. To zaś oznacza, że na obecnym etapie nie jest znana pisemna, ani nawet ustna argumentacja Sądu I instancji. Starostwo zapowiada, że złoży wniosek o sporządzenie uzasadnienia wyroku, a dopiero po jego otrzymaniu i szczegółowej analizie, podjęta zostanie decyzja dotycząca wniesienia apelacji. Starostwo przypomina, że zdarzały się już sytuacje, gdy niekorzystny dla Starostwa wyrok Sądu I instancji był następnie skutecznie podważany przed Sądem II instancji. Przekonuje, że dotychczasowe postępowania apelacyjne wielokrotnie kończyły się uwzględnieniem argumentacji Starostwa — zarówno poprzez uchylenie wyroków w całości lub części, jak również oddalenie powództwa. Jako przykład podaje sprawę byłej kierownik wydziału promocji. Wbrew sugestiom, nie zapomnieliśmy o tej sprawie. Czekamy jedynie na pisemne uzasadnienie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
I bardzo dobrze-przestroga dla każdego Włodarza który uprawia samowolkę! Ciekawe skąd weźmie/wezmą kasę….. z państwowego dobrze się żyje….
Odszkodowanie powinni zapłacić z własnej kieszeni i stracić stanowiska natychmiast...
Nie dość że sami nic nie robią tylko biorą gromadę kasy, to jeszcze odszkodowania trzeba płacić za ich nieudolność i kompletny brak kompetencji!!!
Dokładnie. Powinni z własnych kieszeni płacić
Panie Wojtku , a w czym Pan zawinił??? Robotę Pan robił w oparciu o otrzymana kasę miał Pan swoje zdanie i nie pozwolił , nie pracując zarobisz, prawie 400 tys. Nie dawał sie Pan manipulować, dobry wyrok sądowy .
I co teraz będzie? Ileż wysokich stanowisk przeleciał ten Pan? Sąd po latach mozolnej pracy zrobił swoje,a problem w Ciechanowie pozostał,co z nim zrobić? Czekam na dalszy ciąg.
I na każdym stanowisku był kompetentny dlatego piastował tak odpowiedzialne funkcje.
I na każdym stanowisku był kompetentny dlatego piastował tak odpowiedzialne funkcje.
Spokojnie pierwsza instancja. Zobaczymy jaki będzie wyrok.
Z pewną Panią Teresą było podobnie. Zwolniona, w sądzie wygrała, odszkodowanie wywalczyła, do pracy nie wróciła. Tu pewnie będzie podobnie. Tak się usuwa niewygodnych ludzi. Nie zawsze, ale często. Tu będzie podobnie. Szkoda, że z naszych kieszeni.
Tak się dzieje jak dyletanci sprawują władzę. Obecny starosta nie powinien zajmować tego stanowiska. Tak karty rozdaje PIS. Bierny, mierny ale wierny.
Stanley, powinni tobie dać władzy, masz kompetencje? Przynajmniej wynika z twoje go wpisu. Dlaczego nie rządzisz tym powiatem?
Jaka kancelaria i który prawnik obsługuje Starostwo Powiatowe w Ciechanowie?
Dla przypomnienia: Prezydent miasta Ciechanów w 2014 roku zwolnił 18 osób z Urzędu i wszyscy wygrali w sądzie. Dalej nie pracowali. Według was to Kosiński może zwolnić a Kaluszkiewicz nie może? Kosiński może być Prezydentem a Kaluszkiewiczowi brak kompetencji. ? Nie bronię Kaluszkiewicza bo o nim i o Kosińskim mam jednakowe zdanie. Karierowiczostwo.
I bardzo dobrze-przestroga dla każdego Włodarza który uprawia samowolkę! Ciekawe skąd weźmie/wezmą kasę….. z państwowego dobrze się żyje….
Odszkodowanie powinni zapłacić z własnej kieszeni i stracić stanowiska natychmiast...
Nie dość że sami nic nie robią tylko biorą gromadę kasy, to jeszcze odszkodowania trzeba płacić za ich nieudolność i kompletny brak kompetencji!!!