Pracownica galerii handlowej domagała się od swojego byłego pracodawcy zapłaty za udział w „modowych sesjach”, wykonywanych na potrzeby sklepu odzieżowego. Różnica zdań sprawiła, że strony spotkały się w Sądzie Rejonowym w Ciechanowie.
Kobieta była zatrudniona w sklepie w latach 2015-2023. Najpierw jako kasjer, a potem w charakterze kierownika sprzedaży. Po wybuchu pandemii covidowej doszło do ograniczenia działalności handlowej. Pracownice sklepu odzieżowego zaproponowały założenie sklepu internetowego. Prowadzony on był na platformie internetowej, jak również facebooku. Dwie pracownice zajmowały się organizacją zdjęć i sprzedaży internetowej. Zakupiono telefon z dobrym aparatem fotograficznym i przygotowano w sklepie miejsce na wykonywanie zdjęć odzieży ze sklepu stacjonarnego. Jedna z pań zgodziła się pozować do zdjęć, które trafiały do Internetu. Kobieta po zakończeniu zatrudnienia oczekiwała 10 tys. zł zapłaty za pozowanie do „modowej sesji”.
Kilka miesięcy po zakończeniu pracy kobieta zwróciła się do właściciela sklepu o usunięcie zdjęć wykonanych na potrzeby sklepu internetowego. Próby porozumienie nie przyniosły efektu. Ostatecznie, po otrzymaniu wezwania, spółka usunęła zdjęcia ze strony internetowej sklepu, obecnie już nieistniejącego, i podjęła starania usunięcia zdjęć z social mediów.
Sprawą żądania dodatkowej zapłaty rozpatrywał ciechanowski sąd. Uznał on, że pracownica sklepu stacjonarnego wyraziła zgodę na prezentowanie produktów (odzieży) podczas sesji modowych, wykonywanie zdjęć oraz ich zamieszczanie na stronie internetowej i należących do pozwanej spółki portalach społecznościowych. W czasie pracy w sklepie nie zastrzegała okresu, w jakim spółka może wykorzystywać zdjęcia. Dopiero po zakończeniu pracy zwróciła się o usunięcie zdjęć ze strony internetowej i portali społecznościowych.
Kobieta jako pracownica otrzymała za tę czynność dodatkowo 300 zł miesięcznie jako dodatek do pensji. Z tego powodu, w ocenie sądu, kobiecie nie należy się odszkodowanie. Sąd odrzucił pozew dotyczący dodatkowej zapłaty za pozowanie do zdjęć.
- W realiach niniejszej sprawy pracownica sklepu zaproponowała taki sposób prowadzenia kampanii reklamowej sklepu stacjonarnego i internetowego, wyraziła zgodę na pozowanie oraz zamieszczanie zdjęć w Internecie, co więcej, często sama zamieszczała te zdjęcia. Wyrażając zgodę, nie zakreśliła w żaden sposób terminu w jakim spółka może wykorzystywać jej zdjęcia. Dopiero po ustaniu stosunku pracy zgłosiła roszczenia w tym zakresie – uzasadnił ciechanowski sąd.
Wyrok nie jest prawomocny.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Chuj a nie sąd
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Dychę to by dostała od pracodawcy a nawet dwie jak by na waleta pozowala
Roszczeniowe pokolenie.
Mnie by mogła pozować do rozbieranej sesji. Może być za 10k, ale musi być młoda, ważyć max 55 kg. Wzrost 165-170. Płacę to wymagam.
Wiadomo o jakiego szona chodzi z ciechanowa ? Dziś zdj a jutro fura krubin i ruuuuuch
Chuj a nie sąd
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Dychę to by dostała od pracodawcy a nawet dwie jak by na waleta pozowala