Ponad 55 tysięcy złotych padło łupem pracownicy supermarketu, która usłyszała aż 292 zarzuty kradzieży z włamaniem do systemu elektronicznego sklepu i kasetki z pieniędzmi. 28-latka wykorzystywała pozostawione przez klientów paragony i unieważniała transakcje, dzięki czemu wypłacała z kasy gotówkę.
Jest finał trwającego kilka miesięcy śledztwa, prowadzonego przez kryminalnych z płońskiej komendy. We wrześniu ubiegłego roku policjanci otrzymali zawiadomienie od przedstawiciela kierownictwa regionalnego sieci supermarketów, dotyczące podejrzenia nieprawidłowości w operacjach kasowych w jednej z placówek handlowych na terenie powiatu płońskiego.
- Kierownictwo zwróciło uwagę na dużą liczbę wycofywanych paragonów, co mogło wskazywać na przestępczy proceder prowadzony przez któregoś z pracowników - wyjaśnia nadkom. Kinga Drężek-Zmysłowska, oficer prasowy płońskiej policji.
Policjanci przez kilka miesięcy prowadzili szczegółowe ustalenia w tej sprawie. Przesłuchali świadków, przeanalizowali dokumentację sprzedażową czy sklepowy monitoring. Mundurowi krok po kroku sprawdzali każdą podejrzaną transakcję.
Zgromadzony materiał dowodowy pozwolił im ustalić, że za wszystkim stoi 28-letnia pracownica supermarketu. Mieszkanka powiatu płońskiego, w lipcu i sierpniu ubiegłego roku, po przyjęciu od klientów gotówki za zakupy i niezabraniu przez nich paragonów, zawieszała je w systemie kasowym. - Następnie, wykorzystując kod autoryzacyjny przeznaczony wyłącznie dla osoby funkcyjnej danej zmiany, który uzyskała w nieuprawniony sposób, wracała do transakcji, unieważniała ją i uzyskiwała dostęp do kasetki z pieniędzmi. Wypłacała z niej kwoty odpowiadające wartości wcześniej opłaconych zakupów. Jak ustalili policjanci, kobieta działała w ten sposób łącznie 292 razy. Jednorazowo były to kwoty od kilkudziesięciu do kilkuset złotych, co w efekcie doprowadziło do strat przekraczających 55 tysięcy złotych - dodaje rzeczniczka płońskiej policji.
Pod koniec lutego kobieta usłyszała aż 292 zarzuty kradzieży z włamaniem do systemu elektronicznego sklepu i kasetki z pieniędzmi. Grozi jej teraz do 10 lat więzienia.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Myslala, ze jest sprytna...
Grażyna albo Julka biznesu????
Zgubiła ją pazerność. Gdyby nie wyciągała za dużo, mogłaby to robić długo.
Myslala, ze jest sprytna...
Grażyna albo Julka biznesu????
Zgubiła ją pazerność. Gdyby nie wyciągała za dużo, mogłaby to robić długo.