Kierujący bmw potrącił 17-latkę przechodzącą przez przejście dla pieszych. Wiemy, czym tłumaczył swoje zachowanie.
Do zdarzenia doszło wczoraj (12 stycznia) po godz. 13:00 na ul. Przasnyskiej w Makowie Mazowieckim. Wstępne ustalenia wskazują, że 66 -letni kierujący bmw jadąc w stronę Pułtuska potrącił 17 – latkę przechodzącą przez przejście dla pieszych. Jak tłumaczył kierujący nie zauważył pieszej. Badanie trzeźwości wykazało, że był trzeźwy. Poszkodowana 17 - latka trafiła do szpitala w celu przeprowadzenia badań. Policjanci wyjaśniają wszystkie okoliczności zdarzenia.
- Kierowcy muszą pamiętać o zachowaniu szczególnej ostrożności, zwłaszcza, kiedy zbliżają się do przejścia dla pieszych. Piesi natomiast powinni wziąć do serca zasadę ograniczonego zaufania: to, że my widzimy nadjeżdżające auto, wcale nie oznacza, że kierowca widzi także nas. Pod żadnym pozorem nie należy wchodzić na przejście tuż pod nadjeżdżający pojazd, nigdy też wychodzić na jezdnię zza przeszkody – przestrzega makowska policja.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Kierowcy muszą pamiętać o zachowaniu szczególnej ostrożności,a piesi podwójnie,bo są bardziej narażeni na kontuzję niż kierowcy.
A widzisz to musisz zwolnić przed przejściem i zachować szczególną uwagę
Tak jak i wy włączcie myślenie i zwolnijcie piesi a nie tylko kierowcy, dla mnie to mozesz wejsc pod koła to wtedy juz nie bedziesz komentował.
A piesi jak bydło wprost pod koła
Tak,tak Kat to nawet do domu/mieszkania wjeżdża samochodem. Kat nie chodzi na nogach, taki pan. Kat zna przepisy RD czy prawko za świniaki? Kat wie, że jak przed przejściem dla pieszych stoi znak informujący o tym to kopyto z gazu? Kat o tym wie , czy pominął ten fakt na egzaminie na prawo jazdy?
Nie tłumaczę kierowcy, ale to piesi narażają swoje życie i zdrowie. Dziś miałam podobną sytuację. Jechałam wolno, ale błoto pośniegowe plus masa pojazdu nie zostały bez wpływu na drogę hamowania. Dzięki Bogu Pani była rozważna i nie weszła na jezdnię. Ja ją przeprosiłam. Moja wina wiem. Nie dostosowanie prędkości do warunków. Dzięki Pani wszystko dobrze się skończyło.
Nigdy nie wchodzę na przejście dla pieszych nie mając pewności, że kierowca mnie widzi. Czekam aż zacznie zwalniać lub się zatrzyma.
Kierowcy muszą pamiętać o zachowaniu szczególnej ostrożności,a piesi podwójnie,bo są bardziej narażeni na kontuzję niż kierowcy.
A widzisz to musisz zwolnić przed przejściem i zachować szczególną uwagę
Tak jak i wy włączcie myślenie i zwolnijcie piesi a nie tylko kierowcy, dla mnie to mozesz wejsc pod koła to wtedy juz nie bedziesz komentował.