Do kolejnego groźnego zdarzenia z udziałem dzikiej zwierzyny doszło w ostatni piątek (12 grudnia) na krajowej "pięćdziesiątce" w okolicach miejscowości Skrzynki pod Płońskiem. Dwa pojazdy zderzyły się z łosiem.
Wszystko działo się po godz. 16:00 na drodze krajowej nr 50. Z policyjnych ustaleń wynika, że przed toyotę, którą kierował 70-letni mężczyzna, nagle wbiegł łoś. - Po zderzeniu z toyotą, łoś uderzył w nadjeżdżające z przeciwnego kierunku audi, prowadzone przez 26-latkę - informuje rzeczniczka płońskiej policji.
Mimo groźnie wyglądającego zdarzenia, żadna z osób podróżujących samochodami nie odniosła obrażeń. Zwierzę nie przeżyło jednak zderzenia z dwoma pojazdami.
- Apelujemy do kierowców o zachowanie szczególnej ostrożności w rejonach oznakowanych tablicami ostrzegającymi przed dzikimi zwierzętami. Nocą i o zmierzchu warto bacznie obserwować pobocze, utrzymywać bezpieczną prędkość i być przygotowanym na nagłe wtargnięcie zwierząt na jezdnię - apeluje policja.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Zwolnij człowieku, dokąd tak pędzisz ? Łosie biegną dostojnie z dozwoloną prędkością.
Życzę spotkania,to może nabiarzesz rozumu. O ile będziesz miał szansę.
Wystrzelić dziadostwo
Podczas modernizacji dróg powiatowych, wojewódzkich nikt nie buduje przejść dla dzikich zwierząt i ogrodzenia. Wiele taniej jest postawić znak drogowy i dodatkowo ogromną tablicę co powoduje , że odpowiedzialność spada z zarządcy drogi na kierowcę, Na takim odcinku pasażer powinien iść przed autem z latarką i dzwoneczkiem i ostrzegać przed dziką zwierzyną. To by wyczerpało definicję szczególnej ostrożności. W takim przypadku nie ma sensu uźywanie samochodu.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Zwolnij człowieku, dokąd tak pędzisz ? Łosie biegną dostojnie z dozwoloną prędkością.
Życzę spotkania,to może nabiarzesz rozumu. O ile będziesz miał szansę.